IX MIĘDZYNARODOWYCH MISTRZOSTW POLSKI W PŁUKANIU ZŁOTA
To już IX Mistrzostwa Polski.
Mistrzostwa, w których popróbujemy trochę poeksperymentować.
Już samą ceremonię otwarcia robimy w piątek i to praktycznie o zmierzchu a nie jak dotychczas w sobotę rano.
Dzięki temu nasz średniowieczny korowód prezentujemy w świetle płonących pochodni.

Trochę baliśmy się czy aby nie wzniecimy jakiegoś pożaru, który mógłby strawić nasz gród,
ale na szczęście obyło się bez tego typu emocji.
Tak w ogóle to IX Mistrzostwa powinny przejść do historii jako
Mistrzostwa Nocne.

Otóż ogromnym powodzeniem cieszyło się płukanie nocne.
Poza tym podjęliśmy próbę ustanowienia
rekordu Guinnesa w ... - czyli płukaniu non stop przez 24 godziny.
W próbie tej wystartowało ponad 200 zawodników, którzy zmieniając się co trzy minuty mieli za zadanie
wypłukać jak największą ilość złota.

Myśleliśmy, że będziemy mieli kłopot z naborem zawodników szczególnie w godzinach nocnych.
Z tego powodu przygotowaliśmy całe zastępy swoich zawodników, którzy w takiej kryzysowej sytuacji czekając pod
telefonem mięli natychmiast się pojawić aby popłukać złoto. Tymczasem pomimo nocnego chłodu i miejscami
kropiącego deszczu co chwile pojawiali się nowi zawodnicy, którzy właśnie w takich warunkach przy płonących
pochodniach zapragnęli się z nami zabawić i wpisać na listę płuczących. Atmosfera była wspaniała.
Dużo śmiechu i zabawnych sytuacji rozgrzewało atmosferę tamtej nocy.
Płukaliśmy tak przez całą dobę. Jak sie później okazało, wskutek formalnego błędu, rekordu nam nie
zaliczono ale zabawa, trzeba przyznać, była przednia.
W czasie mistrzostw koncertowały zespoły
DAJE STRES, NEGATYW oraz Lech Janerka. Wśród zaproszonych gości znaleźli się w tym roku między innymi:
Prezydent Fundacji Polsko-Niemieckiej Herbert Halmrich,
konsul generalny Federacji
Rosyjskiej Aleksander Jakowlienko,
konsul generalny Niemiec Peter F. Ohr, Vice Prezydent Światowej Federacji Płukaczy Złota Veronika Stedra.
Szczególnie serdecznie witaliśmy Prezydenta Fundacji Polsko-Niemieckiej Herberta Halmricha.
To dzięki jego zaangażowaniu nad złotoryjskim zalewem stoi Zameczek.