Taka uroczystość zdarza się w naszej społeczności po raz pierwszy. Ślub siostrzyczki Magdy i brata Zbyszka z Poznania.
Oczywiście mieliśmy tam swojego wysłannika, który zarejestrował dla nas najważniejsze fakty oraz czuwał czy aby wszystko
odbyło się zgodnie z procedurą przez braci przewidzianą. Ale zacznijmy od początku....
Oto i siostra Magda

, oczko w głowie brata Romana, tuż przed uroczystością zaślubin.
A choć Bractwo znane jest z samych pięknych dziewoj ta cieszy szczególnym upodobaniem i jest chlubą Bractwa.
I oto na naszych oczach, choć trzeba przyznać trochę niepostrzeżenie, niejaki Zbyszko wkradł się w jej łaski.
A widać bardzo mu na niej zależało bo zaufanie braci zdobył, a co najważniejsze brat Roman i Siostra
Irena przyzwolenie i błogosławieństwo dać mu raczyli. Niektórzy mawiają, że niezły BAJER mieć musiał,
skoro tyle zacnych osób do siebie przekonał. I oto dnia 23 lipca roku 2005 para owa, nierozerwalnym węzłem
małżeńskim połączyć się miała.
Ale nim węzeł małżeński ich połączył próba bardzo ważna i ostateczna przed nimi.
Ceremonia zaślubin do ostatniej chwili na włosku wisiała. Bo oto pod okiem braci Romana i Sławomira oraz braciszka Kuby -
zacnych Złota Kopaczy - kunszt Pana Młodego sprawdzano. W tym celu obrączki złote w górze piachu zakopano i znaleźć na
misy płukacza nakazano

. Aż strach pomyśleć co by się stało gdyby obrączek wypłukać mu się nie udało.
W jego oczach strach widać było a Panna Młoda nóżkami z miejsca na miejsce przebierała i sercem całym swego ulubieńca dopingowała.
Ten to doping sprawił, że Zbyszek odważnie i bez przeszkód próbę tą pokonał, co nasi bracia poświadczają,
a nasz wysłannik na zdjęciu uwiecznić raczył

. Po ceremonii zaślubin odbyła się jeszcze jedna ważna próba.
Goście ZŁOTYMI MONETAMI posypali uważnie sprawdzając czy Młodzi wszystko pozbierali. Jak widać na zdjęciu owe monety
wylądowały u siostry Panny Młodej . To ważny fakt, że Magda - ulubiona siostra nasza choć zakochana,
nie ma zamiaru tracić kontroli nad wszelkimi skarbami i będzie pewną strażniczką złota w tej rodzinie.

Całe Bractwo jest przekonane, że skoro poddani tak ciężkiej próbie Magda i Zbyszek będą w zgodzie i w szczęściu kroczyć przez życie.

Dołączamy się zatem do szeregu życzeń jakie w tym dniu młodzi od swych bliskich odebrać raczyli.
Ponadto oczekiwać będziemy, że w niedługim czasie nasze bractwo trochę odmłodnieje i oprócz złota młodzi na swej
drodze wzbogacą się o największy skarb, jakim będzie jedna, dwie, a może więcej takich małych istot.
Oczywiście odbyło się huczne weselisko i musiało być bardzo udane skoro nasz wysłannik nie zdołał już uwiecznić
tego na swych fotografiach. Nam pozostaje mieć nadzieje, że zgromadzona przez lata złota kolekcja Brata Romana za bardzo nie została uszczuplona poprzez liczne wydatki związane z uroczystościa.
Zamykając relacje z tego wielkiego wydarzenia, jeszcze raz życzymy Magdzie i Zbyszkowi BEYEROM wszystkiego
najlepszego i aby zawsze tak dumnie przez życie kroczyli jak w tym szczególnym dniu.
Relacja wysłannika
Polskiego Bractwa Kopaczy Złota